VII Memoriał im. Ks. Benedykta Gierszewskiego

2012-11-2÷5

W dniach od 2 do 5 listopada w hotelu Nad Stawem w Bogacicy koło Kluczborka spotkali się przewodnicy, sędziowie i miłośnicy posokowców aby po raz kolejny uczestniczyć w międzynarodowej imprezie w ramach VII Memoriału im. Ks. Benedykta Gierszewskiego, założyciela Klubu Posokowca.


W czasie odbywających się w okresie św. Huberta w Borach Stobrawskich polowań zbiorowych, których w rejonie Kluczborka odbywało się wiele, nie brakowało strzałów, tak więc i postrzałki musiały się zdarzać.

W memoriale wzięły udział następujące posokowce wraz ze swoimi przewodnikami:

  1. BASS z Placku, posokowiec hanowerski, przewodnik Jan Macek – Czechy
  2. Rabaparti Vadasz Niki, posokowiec hanowerski, przewodnik Istvan Bohm – Węgry
  3. CIRA Vratna dolina, posokowiec bawarski, przewodnik Jozef Duris – Słowacja
  4. BABKA CYTRYNOWAHazba, posokowiec bawarski, przewodnik Mikołaj Włocławski – Polska
  5. BARY Leśny Akord, posokowiec bawarski, przewodnik Szafrański Krzysztof – Polska
  6. KAZBACH BAJADERKAHazba, posokowiec bawarski, przewodnikWojciech Łażewski– Polska
  7. KRYM Ostatni Kęs, posokowiec bawarski, przewodnikGrzegorz Lewczuk– Polska

 

Byli oni sędziowani przez międzynarodowe zespoły sędziowskie w których skład wchodzili następujący sędziowie:

  1. Joachim Decker – Niemcy KBGS
  2.  József Buzgó – Węgry
  3. Milan Pavlik- Czechy
  4. Jan Skolnik – Czechy
  5. Tibor Gestvandtner – Słowacja
  6. Ferdinand Hlinicky – Słowacja
  7. Jan Kierznowski  – sędzia główny
  8. Marian Bocianowski
  9. Jerzy Karaszewski
  10. Jakub Rudziński
  11. Wojciech Galwas
  12. Piotr Jabłoński  – asystent
  13. Jerzy Sokół – asystent

 

Sobotni ranek to uroczyste otwarcie memoriału, losowanie kolejności prac i wyjazd do łowisk, gdzie na przewodników z psami i ekipy sędziowskie czekali myśliwi, aby wskazać rejon w którym strzelano do zwierzyny. Nie wszystkim udało się dokończyć pracę przed zmrokiem. Przerywali pracę po zapadnięciu zmroku, aby powrócić do niej w dniu następnym. W ciągu 2 dni pracy 7 posokowców pracowało na 16 tropach zwierzyny sprawdzając rezultaty strzałów.

Wszystkie posokowce wykonały solidnie swoją pracę odnajdując postrzałki. Jednak, zgodnie z regulaminem, nie wszystkie prace były wystarczające do uzyskania dyplomu.

Były również prace które zakończyły się uzyskaniem dyplomu. Suka posokowca hanowerskiego z Węgier – Rábaparti Vadász Niki za odnalezienie martwej łani postrzelonej w tchawicę uzyskała dyplom III stopnia.

Posokowiec bawarski BARY Leśny Akord z przewodnikiem Krzysztofem Szarfańskim z Popielowa na Opolszczyźnie uzyskał dyplom I stopnia. Najwyżej została oceniona jego praca na cielaku jelenia który został postrzelony w tylny badyl. Za cielakiem ruszył najpierw myśliwy z gończym polskim ale gdy stwierdził obecność farby pozostawił tą pracę dla posokowca. Cielę podążało za chmarą jeleni. Po2300 metrachpracy na otoku, zauważono cielę, pies został puszczony w gon. Po gonie i głośnym stanowieniu cielę zostało dostrzelone. Oprócz tej pracy BARY sprawdzał dwa strzały do łań jelenia i odnalazł po1200 metrachmartwego dzika postrzelonego na miękkie.

Również dyplom I stopnia uzyskała suka posokowca bawarskiego ze Słowacji – CIRA Vratna dolina. W pierwszym dniu pracowała na łani daniela, która zdaniem myśliwego została postrzelona na miękkie. Farba i wciski wskazywały jednak na postrzał w badyl.

Po1,5 kmpracy na otoku, kiedy suka zaczęła szczekać na gorącym tropie, została puszczona w gon. Gon trwał na dystansie3 km. W końcu łańka została stanowiona. Poszukiwanie zakończyło się sukcesem. W tym samym dniu CIRA odnalazła jeszcze po200 metrachmartwą łanię jelenia postrzeloną na kulawy sztych.

W następnym dniu pracowała przez6 kmna dziku postrzelonym w przedni bieg, który został zastrzelony w ostatnim miocie. Jej ostatnia praca to odnalezienie po500 metrachmartwego dzika postrzelonego na miękkie.

Tak więc na 16 prac zostało odnalezionych 9 sztuk rannej zwierzyny (3 łanie jelenia, 1 cielak jelenia, 1 łania daniela i 4 dziki).

Nie ilość dyplomów jest ważna. Najważniejsza dobrze wykonana praca i po raz kolejny pokazanie myśliwym co potrafią posokowce i jak ważna jest ich rola w łowiskach gdzie występuje zwierzyna gruba.

Swoją pracą przewodnicy z posokowcami po raz kolejny udowodnili, że bez ich pomocy znaczna część strzelanej zwierzyny pozostaje nie odnaleziona. Szkoda, że ta prawda tak ciężko trafia do świadomości myśliwych i zarządów kół łowieckich.

Oficjalna część memoriału zakończyła się w niedzielny wieczór przy uroczystym pokocie, gdzie sygnaliści otrąbili śmierć zwierzyny. W uroczystości uczestniczyli; Adam Albertusiak – przedstawiciel memoriałowego patrona czyli RDLP z Katowic, Paweł Pypłacz – Nadleśniczy Nadleśnictwa Kluczbork, członkowie Komisji Kynologicznej przy ORŁ w Opolu z jej przewodniczącym Dariuszem Hutką oraz główni bohaterowie czyli przewodnicy z posokowcami a także sędziowie, asystenci, goście i korona.

Później w hotelowej restauracji odbyło się wręczenie dyplomów i nagród, których dzięki hojności sponsorów było bez liku dla wszystkich przewodników biorących udział w memoriałowych poszukiwaniach.
Podziękowania i szacunek dla członków Klubu Posokowca i członków Komisji Kynologicznej ORŁ w Opolu oraz dla Nadleśnictwa Kluczbork za umożliwienie, już po raz siódmy, zorganizowania tej imprezy. Podziękowania dla sponsorów nagród, dla wszystkich osób którzy swoją bezinteresowną pracą po raz kolejny udowodnili, że nasz memoriał jest znany i szanowany w całej „posokowcowej” Europie.

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu. Tutaj>>
Tekst: Wojciech Galwas

Wróć do działu"Aktualności and Imprezy kynologiczne"