Koło Łowieckie Bór w Katowicach

Rok założenia: 1954

Założyciele: Lucjan Bereda, Stanisław Cenker, Władysław Cyrankiewicz, Roman Janikowski, Stanisław Jurkowski, Feliks Kamienicki, Edward Kucharski, Czesław Lewandowski, Tadeusz Łossowski, Władysław Machała, Mieczysław Michrowski, Tomasz Pałka, Ernest Placek, Florian Regent, Walenty Schmidt, Julian Skubis, Jan Stanek, Jozef Wiśnicki, Zdzisław Zwoliński.

 

Koło powstało w 1954 roku jako organizacja łowiecka leśników pracujących w Okręgowym Zarządzie Lasów Państwowych w Katowicach. Tu trzeba powiedzieć, że wówczas organizacje łowieckie były podporządkowane zasadzie zrzeszenia się tylko określonych grup zawodowych. Koło, jako jedno z ogniw Polskiego Związku łowieckiego kontynuującego tradycje jeszcze z okresu międzywojennego, podjęło statutowe zadania w zakresie ochrony środowiska naturalnego, prowadząc gospodarkę łowiecka, kultywując tradycje myśliwskie i upowszechniając etykę oraz kulturę łowiecka. Spośród grona członków – założycieli wyłoniono pierwszy zarząd koła. Prezesem został Tadeusz Łossowski, który tę funkcję piastował przez kolejne 24 lata, na wiceprezesa powołano Tomasza Pałkę, sekretarzem został Florian Regent, skarbnikiem Władysław Machała, łowczym Walenty Schmidt. Nadto członkami zarządu zostali Zdzisław Zwoliński i Jan Mazur. Koło pozyskało dzierżawę dwóch przylegających do siebie obwodów łowieckich, zlokalizowanych na terenie dzisiejszych województw śląskiego i opolskiego, o powierzchni ponad 8000 ha, należących do rejonu hodowlanego C III. Na terenie Opolskiego Okręgu PZŁ jest to obwód łowiecki nr 84 „Płużnica”. Z powierzchni tej połowa przypada na obwody leśne, w tym 75 ha na śródleśne i łąki uprawne. Ostatnio podpisane umowy dzierżawne na kolejne 10 lat koło uzyskało w sposób bezproblemowy, gdyż jego ponad 50 letnia gospodarka łowiecka, oceniana przez właścicieli gruntów jako wzorowa, przemawiała za przedłużeniem dzierżawy. Od wielu lat członkowie koła pełnili i pełnia rożne funkcje w strukturach Polskiego Związku łowieckiego. Członkami organów wojewódzkich byli: Stanisław Cenker, Tadeusz Łossowski, Jan Raszka, Zdzisław Zwoliński, a obecnie członkami Okręgowej Rady łowieckiej są Piotr Tetla, Stanisław Pawlak, Tadeusz Mamok, Ernest Wrobel. Za zasługi łowieckie odznaczono Złomen Kol. Tadeusza Łosswoskiego, Kol. Stanisława Cenkiera i Kol. Ernesta Wrobla, który nadto uhonorowany został Medalem Św. Huberta. Koło, jako pierwsze w okręgu, ufundowało sobie w 1988 roku sztandar myśliwski. Każde polowanie kończy się uroczystym pokotem i odegraniem tradycyjnych sygnałów myśliwskich oraz „ostatnim miotem”, tj. myśliwskim poczęstunkiem. Każdego roku organizowana jest uroczysta msza hubertowska, w której uczestniczą myśliwi z rodzinami oraz sympatycy łowiectwa z okolicznych wiosek. Dążąc do integracji myśliwych z miejscowa ludnością, koło ufundowało dla kościoła filialnego w Dąbrówce ołtarz boczny Św. Huberta oraz dzwon. Od 1986 roku posiada „Chatę Myśliwska” zlokalizowana na 1,5 hektarowej działce, która od 2005 roku stanowi jego własność. Część tej działki wykorzystuje się jako poletko produkcyjne. 2004 rok był dla koła rokiem szczególnym obchodów jubileuszu 50-lecia. Z tej okazji odsłonięto okolicznościowy obelisk oraz zorganizowano piknik myśliwski, zapraszając również mieszkańców wiosek leżących w obwodach łowieckich koła, a wielu myśliwych wyróżniono odznaczeniami łowieckimi. W tym miejscu trzeba powiedzieć, że w kole poluje już nawet trzecie pokolenie myśliwych, a listę rodzin myśliwskich otwiera Herbert Pawłowski. Jego syn Hubert już w 12 roku życia wykazywał zamiłowania łowieckie. W domu, a mieszkali w leśniczówce, zauważył przez okno myszkującego po obejściu lisa. Bez zastanowienia podszedł do szafy, gdzie ojciec przechowywał broń i zobaczył, że klucze były w zamku. Wziął dubeltówkę, nabił ja i strzelił do lisa. Ojciec po powrocie z lasu też strzelił Huberta, ale pasem. Nie zniechęciło go to do łowiectwa i po osiągnięciu pełnoletniości zdobył szlify myśliwego, osiągając znaczące rezultaty. Druga wielopokoleniowa rodzina myśliwska jest rod Czekali, gdzie polował ojciec Florian, syn Henryk oraz bratanek Roman Czerner. Trzeba jeszcze wspomnieć o Henryku Dzieciuchowiczu, którego syn Zbigniew polował, a teraz wgłębia się w arkana sztuki myśliwskiej wnuk Krzysztof. Nie można też pominąć Jana Raszki, którego wnuk Tomek już poluje. To samo dotyczy rodu Sikorłów, wielce przyjaznego braci myśliwskiej. W leśniczówce w Świbiu myśliwy zawsze może liczyć na filiżankę gorącej herbaty czy też ciepły kąt. Senior rodu Kazimierz wprowadził do koła pierwsza białogłowę, Olę, jego syn Adam też poluje, a dla porządku odnotować należy, że i zięć Andrzej Giemza dołączył do grona myśliwych. Właściwa gospodarka łowiecka, dobra i stabilna organizacja, tworzą zgodna, życzliwa i przyjacielską atmosferę wśród członków koła. O życzliwości tej mógł się przekonać autor niniejszego szkicu, kiedy w stanie wojennym popadł w duże kłopoty zawodowe. Życzliwość Henia Wienchola oraz Marysi i Kazika Sikorów była mu wtedy bardzo pomocna. Oni zapewne już tego nie pamiętają, ale on nie zapomina.

Korzystne warunki środowiskowe i klimatyczne, jakimi charakteryzują się obwody łowieckie koła, długie okresy wegetacji roślin, dobre warunki glebowe sprzyjały bytowaniu zwierzyny łownej i to zarówno drobnej, jak i grubej. W końcu lat 90. ub. wieku nastąpił jednak drastyczny spadek pogłowia zwierzyny drobnej, takiej jak zając, bażant i kuropatwa. W tym okresie nasiliła się też ekspansja lisa, kruka i jastrzębia, które wcześniej rzadko się spotykało. Zaczęto więc starania o odbudowę pogłowia zwierzyny drobnej. W każdym sezonie organizowanych jest 15 specjalnych polowań na drapieżniki, do łowiska wprowadza się rocznie ok. 200 bażantów, podjęto próbę introdukcji królika. Minęły jednak chyba już bezpowrotnie polowania, na których pokot sięgał 300 zajęcy przy uczestnictwie 10-12 myśliwych. Wysiłki, aby odbudować pogłowie zwierzyny drobnej, czynione są przy współdziałaniu z okolicznymi kołami łowieckimi. Dość tu wspomnieć, że na zagospodarowanie łowiska, poprawę bytowania zwierzyny i dokarmianie koło wydaje w sezonie około 70 tys. zł. Braki zwierzyny drobnej rekompensują, przynajmniej ekonomicznie, zadawalające stany zwierzyny czarnej, jeleni i saren. Pozyskanie w sezonie sięga 100 jeleni, 150 dzików oraz około 140 saren. Koło zatrudnia dwóch strażników łowieckich, uprawia prawie 4 ha poletek produkcyjnych i zgryzowych, wykłada karmę na 8 pasach zaporowych i zagospodarowuje 75 ha łąk śródleśnych. W tym celu zakupiło ciągnik, kosiarki rotacyjne, sprzęt do uprawy gruntów rolnych, jak kultywator, brony, pług, siewnik. Dysponuje też krytymi podwodami wykorzystywanymi przy organizacji polowań zbiorowych. W tym miejscu należy wspomnieć, że Koło łowieckie „Bor” w Katowicach jako pierwsze w Polsce wprowadziło zwyczaj zbiorowych polowań z ambon, co w kapitalny sposób podniosło poziom bezpieczeństwa, jak również pozwoliło na dokonywanie prawidłowej selekcji zwierzyny płowej. W obwodach koła gniazduje bocian czarny oraz żuraw, których ostoje wyłączone są z polowań. Na ich terenie są dwa rezerwaty przyrody, w Leśnictwie Płużnica i Leśnictwie Centawa, gdzie chroni się imponujących rozmiarów dęby i okazałe buki. Stanowią one matecznik zwierzyny i od wielu lat wyłączone są z polowań. Członkowie koła wraz z rodzinami uczestniczą  w akcji „Sprzątanie Świata”, a także współpracują z młodzieżą szkolna z Błotnicy Strzeleckiej i Świbia w zakresie popularyzacji ochrony przyrody, prowadząc prelekcje i organizując konkursy.

 

Członkowie koła: Tomasz Ankiewicz, Zenon Beza (wiceprezes ds. odszkodowań łowieckich), Joachim Bienek, Artur Biernacki, Henryk Bosz, Henryk Czekal, Roman Czerner (podłowczy), Krystian Cieślik, Tadeusz Chmielewski, Czesław Dolota, Ludwik Draga, Henryk Dziedziuchowicz, Andrzej Gajzer, Olga Giemza, Andrzej Giemza, Wojciech Głąb, Jan Glogowski, Joachim Hlubek (łowczy), Jozef Ibrom, Jerzy Jacek, Adam Jacek, Jan Jawniak, Andrzej Jaworski, Piotr Jendrysik, Jerzy Kaczorowski, Stefan Kalka (podłowczy), Andrzej Kondracki (skarbnik), Ewa Kopiec, Andrzej Koziołek, Antoni Koziołek, Helmut Koziołek (sekretarz zarządu koła), Henryk Koziołek, Zbigniew Klimowicz, Kazimierz Kimla, Helmut Lorisz, Tadeusz Mamok, Tadeusz Marciniszyn, Franciszek Moch, Marian Matuszewski, Marek Niewiadomski, Jerzy Pandel, Alfons Parusel, Rajnold Parusel, Tomasz Parusel, Stanisław Pawlak, Waldemar Pietrowski, Jan Palus, Jan Raszka, Tomasz Raszka, Norbert Siedlaczek, Zygmunt Siedlaczek, Kazimierz Sikora, Rafał Stryć, Lucjan Sus, Wiktor Sutor, Jan Tatoj, Piotr Tetla, Jozef Tokarz, Marceli Urbańczyk, Ernest Wrobel (prezes zarządu koła), Przemysław Włodarczyk, Horst Zwiorek.

 

Odeszli na wieczne łowy : Lucjan Bereda, Bronisław Braczkowski, Stanisław Cenker, Władysław Cyrankiewicz, Florian Czekal, Albert Gasz, Marceli Ibrom, Ryszard Jacek, Roman Janikowski, Jozef Jedrolik, Stanisław Juszczak, Stanisław Jurkowski, Feliks Kamieniecki, Piotr Kopeć, Stanisław Kosiba, Bolesław Krasicki, Jerzy Koziołek, Jan Kozyra, Engelbert Krawiec, Edward Kucharski, Czesław Lewandowski, Tadeusz Łossowski, Władysław Machała, Mieczysław Michrowski, Tomasz Pałka, Herbert Pawłowski, Hubert Pawłowski, Ernest Placek, Florian Regent, Franciszek Rupik, Julian Skubis, Konstanty Świtała, Walenty Schmidt, Jan Stanek, Zbigniew Trzemecki, Jozef Wiśniecki, Zdzisław Zwolinski, Andrzej Żabiński.

 

 

<< wstecz